Ludzie których nie lubimy

 

Bardzo trudne zagadnienie

Jesteśmy podobno zwierzętami społecznymi, i podobno potrzebujemy innych, aby żyć. Jeśli ktoś nie podziela tego zdania to niech pomyśli ile pracy włożyli inni ludzie, aby każdy z nas mógł mieć te wszystkie rzeczy. 
Większości z nas nie stać na to, aby opuścić  grę zwaną życiem i dokonać aktu absolutnej niezależności. Nie stać nas na to głównie z powodu konieczności porzucenia życia jakie znamy. A więc skoro majtki osrane
 ze strachu (moje na razie też), zostaje nam realizować nasze role w tej grze.  

Jednym z elementów życia w społeczeństwie, jest konieczność wchodzenia w interakcje z różnymi ludźmi. 
Pierwsza interakcja w jaką wchodzimy, konieczna do życia to nasi rodzice, lub ogólnie rodzina. Potem już wszystko zależy od życiowych zawirowań i raczej na większość interakcji niestety nie będziemy mieli wpływu. 


Wkurzające osoby

W naszym życiu pojawiają się różne osoby z ich własnymi osobowościami i specyficznościami. Są sąsiedzi, koleżanki, przyjaciele, osoby świadczące usługi, pracownicy, przełożeni, kapłani, politycy, dentyści, wolontariusze, dziewczyny i chłopaki, żony i mężowie, rodzice, wujki i ciotki, zleceniobiorcy, rowerzyści i słowem wszyscy którzy czegoś od nas chcą lub czegoś my chcemy od nich. Wśród tych wszystkich osób, znajdzie się ktoś, kogo uznamy za chuja, głupka, ciotę, flądrę, szmatę, idiotę, sprzedawczyka, megalomana, debila, wariata, bydlaka, złodzieja, gwałciciela, pedała, skurwysyna, gnidę, niewdzięcznika i terrorystę. 

Po pierwsze: Nie atakujmy ludzi wyzywając ich od kłamców, tylko zapytajmy dlaczego posłużyli się kłamstwem? Nie wyrzucajmy komuś, że jest debilem. On już ma swoje imię i na pewno nie brzmi ono debil. Zapytajmy o powód działania jakim kierował się w danej chwili? Widzicie różnicę? Nie oceniajmy ludzi, tylko ich słowa i czyny. To zasadnicza różnica. I to jest bardzo trudne. 

Dlaczego niektórzy nas denerwują? 

To kwestia oczekiwań. Dobre co? W zasadzie to czy ktoś nas zdenerwuje, zależy tylko od nas samych. Jeśli ktoś ma na nas wpływ to tylko dlatego, że dajemy mu takie prawo. To najbardziej soczyste odkrycie wszechczasów. Nikt nie może Ciebie zdenerwować, zawieść, zasmucić jeśli Ty na to nie pozwolisz. I jeśli to zrobisz, to możesz mieć tylko pretensje do siebie. 
Wróćmy do oczekiwań. Chyba wszystkie kłótnie na świecie powstają z powodu oczekiwań. Oczekiwałem, że się nie spóźnisz. Oczekiwałam, że to zrobisz lub tego nie zrobisz. Oczekiwałem, że się inaczej zachowasz. Oczekiwałem, że wstawisz się za mną w tej sytuacji, a Ty stałeś i się patrzyłeś. Oczekiwałem, że będziesz uczciwy. Oczekiwałem, że nie skłamiesz. Oczekiwałem, że się nie naćpasz. Oczekiwałem, że nie odejdziesz. Oczekiwałem, że zachowasz się tak jak powinieneś (czytaj: tak jakbym ja tego chciał). Oczekiwałem uczciwości. Oczekiwałem, że nie będziesz sobą. 

Denerwujemy się, ponieważ oczekujemy i te oczekiwania nie zostały spełnione. 

Mamy w pracy pewne osoby, które służbowo są naszymi przełożonymi. Musi im być bardzo ciężko. Zapomniały dawno, że są takimi samymi ludźmi jak my wszyscy. Wykorzystują swoją pozycję, aby poniżać innych. Manipulują, skłócają załogę, wprowadzają bardzo przykrą atmosferę strachu i niepewności. Nieustannie kłamią. Szukając lepszego samopoczucia potrafią jedynie zabrać pieniądze, obrazić kogoś lub poznęcać się. Niewątpliwie brak im miłości do samych siebie. Zobaczcie jak musi im być przykro... 
Oni nie są źli... Są strasznie zagubieni i się boją. 

"nikt nie jest zły z natury, tylko po prostu się boi" 
Carlos Ruiz ZafónWięzień nieba

Jak wytrwać z takimi ludźmi? Po pierwsze nie oczekujmy od nich, że staną się innymi niż są. To pozwoli nam nie doznawać każdorazowo tego samego zawodu. Poznajmy ich i zaakceptujmy. Nasza złość i frustracja nic tu nie zmieni, oprócz tego, że sami na tym ucierpimy. Okażmy współczucie.. Jeśli ktoś krzywdą wobec innych dodaje sobie wartości, wymaga naszej miłości i współczucia. 
Jeśli mamy odwagę i umiejętności - porozmawiajmy. Jeśli nie to proponuję ograniczyć rozmowy z takimi osobami do niezbędnego minimum. 
W całym naszym życiu z takimi lub podobnymi osobami spędzimy tylko kilka chwil. A one muszą żyć ze sobą przez całe życie. 

Świetnie ujął to Anthony de Mello w swojej książce "Przebudzenie": 

"Po pierwsze, musisz zrozumieć, że negatywne uczucia istnieją wewnątrz ciebie. Ty jesteś za nie odpowiedzialny, nikt inny. Ktoś inny na twoim miejscu zachowałby całkowity spokój i pełny luz wobec tej osoby. Nie działałaby ona w najmniejszym stopniu na niego. Na ciebie jednak działa. A teraz, zrozum następną rzecz: tę mianowicie, że czegoś żądasz. Masz pewne oczekiwania wobec tej osoby. Czy potrafisz to sobie uzmysłowić? Powiedz do tej osoby: "Nie mam prawa niczego od ciebie żądać." Mówiąc tak odrzucasz swe oczekiwania. "Nie mam żadnego prawa czegokolwiek od ciebie żądać. Będę oczywiście bronił się przed skutkami twych działań czy nastrojów, czy czegokolwiek, ale możesz być tym, czym ty chcesz. Nie mam prawa stawiać ci żadnych żądań."


Kiepscy kierowcy

Kiedy w końcu przestaniesz oczekiwać od ludzi, że nie będą robili tego co chcesz? 
Ile jeszcze razy zdenerwujesz się na kogoś kto zajechał Ci drogę? Nie ma co, ludzie zawsze będą zajeżdżać Ci drogę. Taka jest natura kierowców. Twoja złość w tym wypadku szkodzi wyłącznie Tobie. Przykłady można mnożyć. Tylko po co? Każdy znajdzie ich w swoim życiu, aż za nadto. 

Korzyści 

Niewątpliwie można na tym skorzystać! Przede wszystkim obcowanie z osobami których nie lubimy, lub z którymi się nie zgadzamy, przynosi korzyści, bo poznajemy siebie. Każde szarpnięcie struny w naszym ciele pozwala nam siebie odkrywać. Jeśli coś Cię wkurza to nie dzieje się to samoistnie. Jest ku temu jakiś powód w Tobie. Umiesz odpowiedzieć zawsze na pytanie dlaczego czujesz to co czujesz? Ja nie zawsze. Dlatego wciąż siebie poznaję i odkrywam. 

Poznawanie siebie to jedna z najciekawszych przygód w życiu. 
To jak odkrywanie nowych kontynentów w sobie.
To tak jak z grą w szachy - nie zrobisz postępów grając ze słabszymi graczami. 

Podsumowanie

Akceptuj ludzi i rzeczywistość takimi jakimi są. Nie wiesz jaki bagaż strachu, lęku i przykrości ktoś dźwiga na swoich plecach. Nie wiesz co spotkało tą osobę i w jakim jest miejscu swojego życia. Dlatego dawanie zrozumienia, miłości i akceptacji jest najskuteczniejszym środkiem na to, aby ktoś rozpoczął swoją przemianę. 

dedykuję ten wpis dla P. 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Buławnik mieczolistny - rzadki storczyk

Jak być szczęśliwym singlem?